Alicja Szemplińska wystąpi na Eurowizji
Alicja Szemplińska będzie w tym roku reprezentować Polskę na Eurowizji z utworem „Pray”. Wcześniej miała już wziąć udział w konkursie w 2020 roku z „Empires”, jednak – przypomnijmy – impreza została wtedy odwołana z uwagi na pandemię.
Alicja może liczyć na duże wsparcie polskiej branży muzycznej. Jeszcze przed preselekcjami, które wygrała, jej kandydaturę poparli Justyna Steczkowska czy Michał Szpak – byli reprezentanci Polski na Eurowizji. Za młodą artystkę kciuki trzyma także Doda, która od lat uważnie śledzi konkurs. Królowa polskiego popu mówi jednak bez ogródek, że nie wróży „Pray” w maju wysokiego miejsca.
Doda nie ma złudzeń ws. wyniku „Pray”
W jednym z nowych wywiadów Doda przyznała, że jej zdaniem „Pray” to zły utwór na Eurowizję. „Nie jest wpadający w ucho, nie jest taki nośny. Nie jest piosenką, która jest łatwa do powtórzenia. To jest trochę niestety case Justyny, która miała perfekcyjny show, a jednak piosenka naprawdę była ciężka do powtórzenia dla widza, który usłyszał ją przez trzy minuty” – wyjaśniła w rozmowie z Pomponikiem, mówiąc prosto z mostu:
Nie sądzę, żebyśmy byli w pierwszej dwudziestce.
Mimo to Doda nie kryje, że jest pełna uznania dla talentu 23-latki, która – tak samo jak ona – pochodzi z Ciechanowa. Dodaje, że ona wysłałaby Szemplińską na Eurowizję z czymś innym.
„Bardzo trzymam kciuki za Polskę i za Alicję, bo pochodzi z mojego miasta, jest bardzo utalentowaną osobą, ma rewelacyjną barwę. To jest niesamowita wokalistka” – podkreśla.
